Strona główna » Lewamizol

Lewamizol

Czym jest, i dlaczego tak często jest w kokainie?

by admin

Lewamizol to lek opracowany w latach 60., pierwotnie stosowany jako środek przeciwpasożytniczy (głównie na robaki), a później także jako modulator układu odpornościowego. Stosowany jest zarówno w weterynarii, jak i w leczeniu ludzi, choć jego kariera w tej drugiej kategorii została mocno przyhamowana przez skutki uboczne. W pewnym momencie zaczęto go wycofywać z wielu zastosowań u ludzi, bo organizm potrafił reagować na niego dość dramatycznie. Historycznie lewamizol był używany w leczeniu zakażeń pasożytniczych, niektórych terapiach onkologicznych (np. jako wsparcie w raku jelita grubego) ale ryzyko agranulocytozy czy problemów z odpornością sprawiły że zakres jego rzeczywistych zastosowań bardzo się zwężył, mimo tego że jest to lek skuteczny.

Co więc lek na robactwo ma wspólnego z kokainą? Więcej, niż można przypuszczać. Lewamizol bowiem znalazł drugie życie jako niedrogi, relatywnie łatwo dostępny wypełniacz do kokainy, mającym zwiększać masę towaru, a więc i mnożyć zyski. Okazuje się że jest jednym z „lepszych” związków jakie możnaby przeznaczyć do tego zadania. Dlaczego? Po pierwsze, łatwo miesza się z kokainą – nie jest tylko po prostu „białym proszkiem”, ale posiada konsystencję i inne właściwośći fizyczne niesamowicie podobne do kokainy – wilgotność, grubość grudek i inne. Po zmieszaniu wszystko wygląda jak jednolity proszek, do złudzenia wyglądający na czysty. Sprawia to że praktycznie niemożliwym jest rozróżnienie go od kokainy po wyglądzie. Poza tym, jest tani, a kokaina nie. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć dogłębniej. Jest również łatwo dostępny, wobec czego grupy przestępcze nie mają większego problemu z pozyskiwaniem lewamizolu w ilościach hurtowych, normalnie przeznaczonego do leczenia bydła. Ważną, ostatnią kwestią jest też to, o czym wielu zapomina. Lewamizol daje pewien efekt. Nie jest on całkowicie obojętny dla organizmu i może wpływać na doświadczenie, i to nie marginalnie.

Czy lewamizol ma więc właściwości psychoaktywne? Niezupełnie. Organizm jednak nie zostawia lewamizolu w spokoju, i zupełnie jak prawie wszystko, ulega on zmetabolizowaniu… do czegoś. W tym wypadku interesuje nas jeden konkretny meteabolit, bowiem część lewamizolu przekształca się w aminoreks – stymulant, którego analogi takie jak 4-MAR (4-metyloaminoreks) bądź 4’4-DMAR, (4′,4-dimetyloaminoreks) niektórzy użytkownicy RC mogą kojarzyć z dawnych lat. Aminoreks wzmacnia i wydłuża działanie pobudzające kokainy. Intensywność zależna jest przede wszystkim od tego, ile lewamizolu faktycznie znajduje się w próbce. Ktoś wystrzelony może myśleć sobie „dobry sort”, a w rzeczywistości nie może być to nic bardziej mylnego, bo nieświadomie przyjmuje miks substancji, którego nie brałby nikt rozsądny.

Oczywiście lewamizol nie może działać tylko jako „podkręcacz fazy”. Najczęściej zgłaszane skutki uboczne lewamizolu to mdłości, wymioty, bóle głowy. Jak już wcześniej było wspomniane, z używaniem tego leku u ludzi wiąże się ryzyko wystąpienia agranulocytozy, czyli drastycznego spadek białych krwinek – zwiększa to ryzyko ciężkich infekcji, i może poskutkować poważnymi powikłaniami, w skrajnych przypadkach nawet śmiertelnymi. Inmymi efektami ubocznymi są uszkodzenia skóry (martwica), głównie na twarzy, i reakcje związane z układem immunologicznym. Nie można nie wspomnieć o niemalże oczywistym ryzyku związanym z układem krążeniowym, wynikającym z połączenia dwóch stymulantów. Nadciśnienie płucne (które już było problemem w przypadku aminoreksu solo, a nie połączeń) to rzadki, ale bardzo poważny problem który był główną przyczyną zniknięcia aminoreksu jako leku.

Jak wykryć lewamizol? Nie „na oko”. Jest to, jak wcześniej było wspomniane, praktycznie niemożliwe. Każdy, kto mówi że można (albo już w ogóle, że on potrafi) opowiada bajki. Jedynym sposobem jest analiza laboratoryjna GC-MS (chromatografia gazowa ze spektrometrią mas), bądź HPLC. Testy reagentowe (kolorometryczne) nie dają zawsze wystarczająych wyników. Co prawda istnieją testy paskowe, ale nie są one dość powszechne i łatwo dostępne. Generalnie rzecz biorąc, bez sprzętu laboratoryjnego, jest to bardziej zgadywanie, niż faktyczna analiza.

Autor tekstu: horsii

You may also like

Leave a Comment