Strona główna » Flumazenil – lek który odwraca działanie benzodiazepin

Flumazenil – lek który odwraca działanie benzodiazepin

by admin

Flumazenil (8-fluoro-5-metylo-6-okso-4H-imidazo[1,5-a][1,4]benzodiazepino-3-karboksylan etylu) to syntetyczna substanja z grupy benzodiazepin, a dokładniej imidazobenzodiazepin. Powstała ona w latach 80. XX wieku w laboratoriach firmy Hoffmann-La Roche, czyli dokładnie tam, gdzie wcześniej opracowano większość klasycznych benzodiazepin które z powodzeniem stosowane są do dziś na całym świecie. Powstanie flumazenilu nie było przypadkiem. Skoro stworzono całą rodzinę leków działających na receptor GABA A, to naturalnym krokiem było opracowanie czegoś, co potrafi ich działanie odwrócić. Flumazenil został zaprojektowany jako antagonista benzodiazepinowy, czyli narzędzie do cofania sedacji i przedawkowań. Działa na benzodiazepiny tak samo, jak nalokson działa na opioidy. Do użytku klinicznego flumazenil wszedł pod koniec lat 80. pod nazwą handlową „Anexate” i od tego czasu jest standardem w anestezjologii i toksykologii.

Należy powiedzieć, że flumazenil ma bardzo konkretne i raczej wąskie zastosowanie. To nie jest lek „do codziennego użycia”, ani nawet do „poratowania się” od czasu do czasy gdy przesadzimy z benzodiazepinami (tak, jak ludzie ratują się benzodiazepinami gdy przesadzą np. ze stymulantami) Jest to raczej coś w rodzaju farmakologicznego wyłącznika awaryjnego, za który nie chwyta się z byle powodu. Stosuje się go przede wszystkim do odwracania sedacji po benzodiazepinach (np. po zabiegach) czy w poważnym przypadku przedawkowania benzodiazepin, gdy zagrożone jest życie pacjenta. Czasem podany może być, nazwijmy to, „diagnostycznie”, żeby sprawdzić, czy objawy których doświadcza pacjent, wynikają z działania benzodiazepin. Ktoś jest za mocno uspokojony, dostaje flumazenil, i patrzymy czy wraca do rzeczywistości. Brzmi to prosto i elegancko, ale w praktyce jest mało przyjemne – szczególnie dla osoby która zostanie flumazenilem potraktowana.

Chemicznie flumazenil wygląda dość podobnie jak reszta członków rodziny benzodiazepin, ale zachowuje się w zupełnie inny sposób. Zamiast wzmacniać działanie kwasu GABA (gamma-aminobutyric acid) na receptory GABA A poprzez ich uwrażliwienie, robi coś odwrotnego – blokuje miejsce wiązania benzodiazepin na receptorze GABA A. Nie aktywuje go, nie wzmacnia hamowania, tylko dosłownie wypycha benzodiazepiny z ich miejsca działania. Benzo zostaje siłą wyrzucone z receptora, co skutkuje nagłym zniesienie sedacji. To zasadnicza różnica względem klasycznych benzodiazepin jakie znamy – te sprawiają że jest ciszej, spokojniej i wolniej, z kolei flumazenil wyprasza całe towarzystwo, i powoduje natychmiastowy powrót do normalnego poziomu aktywności.

Właśnie ta natychmiastowość jest kluczowa. Flumazenil działa szybko i bez ogródek, i ma to ma swoje konsekwencje. Najczęstszymi efektami ubocznymi przy nagłym wyciągnięciu kogoś z benzodiazepinowej toni są zawroty głowy, nudności, i ogólna choć raczej krótka dezorienacja. Nie należą do najprzyjemniejszych rzeczy, ale kiedy umierasz, to nie masz raczej dużo do gadania w tej kwestii. Do tego czasami dojść może nawrót lęków i niepokoju. Jednak wszystkie te efekty uboczne są drobiazgami w porównaniu do tego, co może się stać gdy ktoś uzależniony od benzodiazepin dostanie flumazenil. Takie coś może szybko skończyć się drgawkami, ponieważ flumazenil natychmiastowo wyłącza działanie benzo, a więc zabiera ten jedyny hamulec, co nierzadko skutkuje właśnie atakiem padaczkowym, wywołanym przez nagły „powrót” zespołu odstawiennego – bo przecież właśnie wyłączyłeś gościowi benzo, które od 2 lat bierze codziennie.

Flumazenil jest jednym z tych leków, które nie są używane często, ale są absolutnie kluczowe, kiedy rzeczywiście są potrzebne. W anestezjologii pozwala szybko wybudzić pacjenta, a w toksykologii może pomóc w diagnostyce i leczeniu zatrucia. Flumazenil jest z powodzeniem stosowany na całym świecie jest w szpitalach, oddziałach ratunkowych, w blokach operacyjnych. Jednocześnie nie jest to prosta odtrutka, którą tak o można sobie zapodać, tylko precyzyjne narzędzie wymagające kontekstu i fachowej wiedzy co do tego, jak go użyć.

Autor tekstu: horsii

You may also like

Leave a Comment