Co to właściwie jest 7-TMT? Jest to nic innego, jak 7-metylo-DMT. 7-TMT = 7,N,N-trimetylotryptamina = 7-metylo-DMT = 7-metylo-N,N-dimetylotryptamina. Pierwsze „T” w „TMT” pochodzi od tri, ponieważ teraz nie jest to już dimetylotryptamina tylko trimetylotryptamina – dwa metyle na azocie tak jak w DMT, a trzeci w siódmej pozycji. Mimo bycia dość nieskomplikowaną pochodną tryptaminy DMT, 7-TMT nie należy do klasycznych, opisywanych od lat psychodelików (w sensie: Shulginowskie 4-HO-DMT, 5-MeO-xxx, itd.). Najwcześniejsze wzmianki, jakie znane są w literaturze, pochodzą z lat 90. z prac chemików badających wpływ podstawienia w pierścieniu indolu na aktywność receptorową (głównie receptorów serotoninowych 5-HT2A). Dokładna pierwsza synteza i opisanie tego związku są dość ciężkie do ustalenia, ponieważ nie zrobił on furory ani w farmakologii, ani w zastosowaniach rekreacyjnych. Możnaby rzec, że 7-TMT to typowy, jeden z setek „związków z tabelki” który pojawia się w badaniach SAR raz czy dwa, a potem znika i w sumie nikt o tym już nie pamięta. No może prawie nikt, bo substancja ta niedawno stała się u internetowych vendorów. Natomiats wciąż brakuje chociażby opisów doświadczeń, czy trip raportów.
Czym by się 7-TMT różniło od DMT? Podstawienia w pozycji 7 indolu zwykle zmniejszają powinowactwo cząsteczki do 5-HT2A, zmieniają selektywność względem innych receptorów serotoninowych, i czasem osłabiają aktywność psychodeliczną. DMT działa, bo jego struktura dobrze pasuje do receptorów 5-HT2A i 5-HT1A. Dorzucenie metylu w pozycji 7 robi bałagan steryczny i elektronowy. Efekt? Prawdopodobnie słabsze działanie psychodeliczne, ewentualnie zmiana profilu działania. W praktyce, nie byłoby to raczej nic spektakularnego.
Warto wspomnieć o metaboliźmie. DMT jest ekspresowo rozmontowywane przez monoaminooksydazę ą (MAO-A) Dodanie metylu w pozycji 7 może trochę zmodyfikować tempo metabolizmu, ale nie w sposób znany z modyfikacji przy 4- lub 5- pozycji (bo te zmieniają polarność i ochronę przed MAO). 7-TMT nie wygląda na kandydata do „naturalnego” przedłużania działania. W porówaniu do RC tryptamin, np. 5-MeO-DMT, prezentuje się ono tak: działa głównie przez 5-HT1A, jest ekstremalnie silne, krótkie i specyficzne. Modyfikacja w pozycji 5 daje dużą różnicę w aktywności. Podobnie, choć trochę inaczej sprawa ma się z 4-AcO-DMT (ester acetylowy psylocyny) – jest to prodrug psylocyny, bardzo aktywny psychodelicznie, pełen klasycznych efektów psychedelicznych. Pozycja 4 to kluczowy region dla aktywności tryptamin (stąd 4-HO, 4-AcO działają tak podobnie do psylocybiny). 7-TMT nie gra w tej samej lidze, jeśli chodzi o strukturę. Pozycja 7 jest opisywana jako „peryferyjna” i „mało znacząca” i zwyczajnie nie robi tej magii, którą modyfikacje w 4 lub 5 potrafią.
Podczas gdy 5-MeO-DMT i 4-AcO-DMT to psychodeliki o potężnych i dobrze opisanych efektach, sprawa ma się inaczej z 7-TMT, które jest w większości tylko ciekawostką laboratoryjną, raczej słabo aktywną, która nigdy realnie nie wyszła poza laboratorium w którym 30 lat temu to badali. Substancja ta raczej nie ma jakichkolwiek zastosowań. Jedyne jakie do tej pory miała to „patrzymy, czy atom metylu w pozycji 7 coś robi z receptorami”. I zwykle nie robi nic interesującego. Dlatego temat umarł, zanim ktokolwiek spróbował go komercjalizować.
7-TMT istnieje, ale bardziej jako notatka w literaturze farmakologicznej niż realny związek o znaczeniu psychoaktywnym. Choć wkrótce może ktoś się skusi, zważając na to że substancja ta stała się niedawno dostpna, to niewiele wskazuje aby związek ten nagle miał stać się wielkim hitem – szczególnie, gdy obok niego dostępne od ręki jest całe multum tryptamin lepszych od 7-TMT chyba pod każdym możliwym względem.
Autor tekstu: horsii