Diazepam i Avizafon (pro-diazepam): różnice i podobieństwa
Niewiele leków miało tak duży wpływ na współczesną psychiatrię i medycynę ratunkową jak diazepam, lepiej znany pod swoją pierwotną nazwą handlową Valium. Opracowany w 1959 roku przez chemika Leo Sternbacha z firmy Hoffmann–La Roche, diazepam był jednym z pierwszych benzodiazepin, które trafiły na rynek – i szybko stał się symbolem ery środków uspokajających w latach 60. i 70. Diazepam był prawdziwą rewolucją, szczególnie ze względu na to, jak bezpieczny był w porównaniu do poprzedzających go środków upokajających; dał początek dziesiątkom najróżniejszych benzodiazepin o różnych spektrach działania, używanych w medycynie do dziś.
Diazepam działa poprzez wzmocnienie działania neuroprzekaźnika GABA (kwasu gamma-aminomasłowego), który jest głównym hamującym przekaźnikiem chemicznym w mózgu. Wzmacniając uspokajające sygnały GABA, diazepam spowalnia nadmierną aktywność neuronów, wywołując charakterystyczne połączenie działania przeciwlękowego, uspokajającego, zwiotczającego mięśnie i przeciwdrgawkowego. Jest stosowany na całym świecie w leczeniu zaburzeń lękowych, bezsenności, skurczów mięśni, odstawienia alkoholu i ostrych napadów padaczkowych, a nawet służy jako lek przedoperacyjny.
Jednak pomimo swojej wszechstronności diazepam ma jedno praktyczne ograniczenie: słabo rozpuszcza się w wodzie. Oznacza to, że musi być formułowany z rozpuszczalnikami, takimi jak glikol propylenowy do wstrzykiwań – a te mogą powodować ból lub podrażnienia po podaniu domięśniowym. Aby temu zaradzić, francuscy naukowcy pracujący na zlecenie wojska francuskiego, w latach 80. opracowali avizafon, sprytne biochemiczne rozwiązanie. Avizafon sam w sobie nie jest aktywny, a jest to raczej rozpuszczalny w wodzie pro-drug, który organizm szybko przekształca w diazepam po wchłonięciu do krwiobiegu. Ponieważ avizafon łatwo rozpuszcza się w wodzie, można go wstrzykiwać domięśniowo bez dyskomfortu lub podrażnienia tkanek.
Powszechnie mówi się że poza marginalną różnicą w mocy, avizafon jest „jak diazepam” i można się z nim obchodzić tak jak z diazepamem w prochu. Podczas gdy to stwierdzenie nie jest jakoś rażąco błędne, istnieje kilka różnic i podobieństw które należy wyszczególnić gdy mówimy o dwóch tych substancjach. Należy pamiętać, że cząsteczka avizafonu nie jest benzodiazepiną, ponieważ nie zawiera pierścienia azepanowego. To dopiero po zmetabolizowaniu avizafonu, i „domknięciu” pierścienia przez konkretne enzymy, substancja ta dopiero w naszym krwiobiegu staje się właściwą, aktywną biologicznie benzodiazepiną. Taki obrót spraw, zostawia szczególną lukę dla osób które chciałyby skorzystać z dobrodziejstw diazepamu, ale nie chcą łamać prawa. Avizafon dzięki swojej rozpuszczalności w wodzie stał się również bardziej praktyczny. Co ciekawe, dzięki wysokiej rozpuszczalności w wodzie, avizafon zdaje się posiadać szybszy początek efektów uspokajających, które przy podaniu podjęzykowym potrafią dać o sobie znać w czasie tak krótkim jak 5 – 10 minut.
Krótko mówiąc, diazepam i avizafon to dwie wersje tej samej koncepcji terapeutycznej – jedna to pierwowzór współczesnych środków uspokajających, druga to udoskonalony pro-drug do wstrzykiwań, stworzony z myślą o szybkości działania i praktyczności. Oba opierają się na tym samym mechanizmie działania na receptory GABA A, ale konstrukcja avizafonu odzwierciedla sposób, w jaki chemia medyczna nieustannie dostosowuje stare, sprawdzone cząsteczki do nowych, ważnych zastosowań.
Autor tekstu: horsii